Nie wiadomo, kto pierwotnie wybudował korytarze i komnaty pod Pragardem, wiadomo natomiast, że krasnoludy mocno je pogłębiły. Z początku położona daleko od terenów objętych wojną z demonami, podziemna kraina rozwijała się i rozbudowywała, dzięki czemu wielu ocalałych ze zniszczonych wojną terenów mogło odnaleźć tutaj swój nowy dom - Heim.

Początek tej historii sięga mniej więcej 150 lat wstecz, kiedy to grupa górników natrafiła na grotę, przepełnioną potężną mocą, której źródło okazało się być zaklęte w klejnocie. Nikt nie potrafił wyjaśnić, jak kamień znalazł się tam pierwotnie. Kolejne teorie wydawały się coraz bardziej nierzeczywiste, przez co z czasem przyjęto powszechnie opinię, że kamień leżał w ziemii od początków świata, a łaska bogów pozwoliła wybranym na odnalezienie klejnotu. Miejsce niepokoju zajął szacunek do ognia, wyczuwalnego z wnętrza klejnotu. Krasnoludy nie władały magią, nie potrafiły zatem okiełznać uwięzionej potęgi. Szanowały jednak odnalezioną moc, wybudowały zatem w owej grocie miejsce dla nich święte - największą kuźnię jaką znał świat, a jej najtwardsze kowadło, na którym można było obrabiać najtrudniejsze metale, zostało postawione naprzeciw Ognistego Klejnotu.

Historia odnalezienia Klejnotu szybko rozeszła się nie tylko po najdalszych zakątkach Heimu, ale dotarła o wiele wyżej, do wybudowanego nad Heimem miasta Pragard, gdzie magia praktykowana była od lat. Stefen Laudbach, przywódca gildii magicznej, przystąpił z rozkazu króla Wiktora I do rozmów z podziemnym władcą Ahmeonem Twardym. Pragnienie wiedzy i rozszerzenia wpływów gildii magicznej, a także wizja wykorzystania mocy klejnotu w kuźniach i górnictwie, doprowadziły do porozumienia, na mocy którego wpuszczono do Heimu pragardzkich magów i wspólnie zaczęto badać odnalezione źródło mocy. W ciągu kilku lat magom z Pragardu, biegłym w swojej sztuce, udało się nauczyć kontroli nad mocą, w stopniu pozwalającym nie tylko na tworzenie przez krasnoludy potężnych artefaktów magicznych, ale również ożywianie materii i naginanie skały do swojej woli. Tym sposobem stworzono i okiełznano potężne kamienne golemy - strażników o pustych oczach, nie czujących strachu ani bólu. Kamienna armia była do dyspozycji zarówno Pragardu, jak i Heimu. Nastała złota era, a ochrona golemów zdawała się zapewniać całkowite bezpieczeństwo zjednoczonych krain.

Bezpieczeństwo okazało się jednak jedynie złudzeniem, a klejnot przywiódł Heim do zguby. Przebudzona moc przyciągnęła wzrok potężnego Demonicznego Władcy - Geronaxa, który zapragnął zdobyć kamień. Ludzie i krasnoludy, uśpieni wizją niepokonanej armii, nie spodziewali się ciosu z wnętrza swojego sojuszu, a już szczególnie nie z ręki tego, który opiekował się klejnotem, Stefena Laudbacha. Geronax był cierpliwy. Miesiącami podsyłał Stefenowi wizje władzy nie tylko nad gildią, ale również nad obiema zjednoczonymi krainami, aż w głowie maga pojawił się plan kradzieży klejnotu. To miało być radosne święto. Uczty i tańce zawsze towarzyszyły rocznicy zawarcia porozumienia między krasnoludami a gildią magów. Czujność grup była też tego dnia najmniejsza, a przy klejnocie pracowało niewiele osób. Pod osłoną okrzyków radości przywódca magów rozpoczął mroczną inkantację, która unieruchomiwszy opiekunów kamienia, zaczęła naruszać magiczną więź pomiędzy magami a golemami. Uwolniona energia nie rozproszyła się jednak. Wniknęła w skały, naruszając fundamenty struktury podziemnej krainy. Radość szybko przerodziła się w strach, gdy kamienne potwory rzuciły się na swoich gospodarzy w akompaniamencie walących się korytarzy. W całym Heimie zapanował chaos. Krasnoludy i ludzie stanęli do nierównej walki przeciwko swoim niedawnym obrońcom. Pomimo heroicznych poświęceń, walka z potężniejszym przeciwnikiem skazana była na porażkę. Mieszkańcy Heimu zostali zmuszeni do ucieczki na powierzchnię do Pragardu, wielu jednak nigdy tam nie dotarło. Dumna niegdyś kraina upadła.

Dziś, po ponad 100 latach od tamtych wydarzeń, kiedy front wojny z demonami przesunął się na ziemie otaczające Pragard, ludzie i krasnoludy coraz częściej powracają myślami do zawalonych komnat, w których może nadal spoczywać Ognisty Klejnot. Klejnot, który pomógłby odeprzeć wroga. Władcy Pragardu, Zahian III oraz Królowa Eliana, wezwali bohaterów ze wszystkich wciąż walczących krain, aby wzięli udział w misji w celu odzyskania kamienia. Nie wiadomo co czai się pod ziemią, ani czy Ognisty Klejnot nadal tam jest, ale z pewnością ten, który wyruszy do Heimu i powróci z kamieniem, okryje się Wieczną Chwałą!